DARMOWA DOSTAWA OD 250 ZŁ • WYSYŁKA W 48 H • KONTAKT@VIDACARE.PL

Szukaj

Mowa starcza - prosty sposób na zepsucie relacji z seniorem?

Anna, 13 lipiec 2019
Mowa starcza - prosty sposób na zepsucie relacji z seniorem?

Do sali szpitalnej, w której przebywa osoba starsza, wchodzi lekarz. Na powitanie mówi: niech babcia zdejmie koszulę, będzie badanie. Na co seniorka przez zęby odpowiada: Nie jestem twoją babcią!

Sposób komunikacji lekarza z tej autentycznej (!) historii to nic innego, jak mowa starcza (ang. elderspeak). To międzypokoleniowy styl komunikacji - specyficzny sposób mówienia do osób starszych. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że mówimy do seniora wspierająco, w końcu taki też jest nasz cel. Opiekunowie - zarówno zawodowi, jak i naturalni, czyli członkowie rodzin - często mają przekonanie, że osoby starsze bardzo lubią bardzo troskliwy, cieplutki wręcz sposób komunikacji, ale jak jest naprawdę? Zanim odpowiemy na to pytanie sprawdź, czy sam używasz mowy starczej rozmawiając z seniorem?

Czy w kontakcie z osobą starszą…

  •  mówisz głośniej, wolniej, 
  • używasz śpiewnego tonu głosu (podobnego do tego, jakim porozumiewamy się z dziećmi), 
  • intonujesz zdania twierdzące tak, żeby brzmiały jak pytania, 
  • korzystasz ze zdrobnień: "kochanie, słoneczko, skarbie",
  • mówisz babciu, dziadku do osoby, której nie jesteś wnukiem,
  • zamiast używać formy “ty”, posługujesz się liczbą mnogą: “No jak tam się dzisiaj czujemy?” 
  • upraszczasz formę gramatyczną, słownictwo, skracasz zdania,
  • powtarzasz zdania i wymuszasz na rozmówcy potwierdzenie, czy na pewno zrozumiał: "Pracownia USG znajduje się na pierwszym piętrze. Słyszy pani? – na pierwszym piętrze! Czy mamusia wzięła leki? Czy mamusia rozumie, co do niej mówię?"
  • odpowiadasz na pytania za rozmówcę: "Elżuniu, zjadłabyś teraz zupkę, tak?"
  • mówisz za osobę starszą: "Dobrze dzisiaj spędziłeś czas na spacerze. I masz na sobie swój ulubiony sweter, który tak lubisz, tak?"
  • zadajesz pytania w sposób, który sugeruje utratę, bezsilność: Kim kiedyś byłeś? Co kiedyś umiałeś robić?

Brzmi jak częsty sposób na komunikację z osobami starszymi? Pewnie nie raz słyszałeś, że do seniora zwraca się tak lekarz, pielęgniarka, urzędnik, opiekun, być może ty sam. Skoro wszyscy tak mówią, to co tak właściwie jest nie tak z mową starczą? Dlaczego mowa starcza to doskonały sposób na to, żeby zepsuć komunikację i relację z seniorem?

  1. Jest irytująca, protekcjonalna i poniżająca
    Mowa starcza zakłada, że ten, kto mówi ma większą wartość, mądrość, wiedzę czy władzę niż senior. Tymczasem osoba w podeszłym wieku, z którą rozmawiasz, to po pierwsze, pełnowartościowy, dorosły człowiek. Ma za sobą całą historię życia i listę doświadczeń, która być może znacznie przekracza swoją długością twoje doświadczenia. Lata pracy, prowadzenia domu czy przeróżnych innych aktywności, w które się angażowała, nie wyparowały nagle w momencie przekroczenia “magicznej” bariery wieku. Traktujmy dorosłych jak dorosłych, a nie jak dzieci.
  2. Prowadzi do depersonalizacji
    Mówienie do osoby starszej per babciu, dziadku, stosowanie zdrobnień typu kochanieńka, skarbie określa osobę przez pryzmat ról społecznych, które pełni i prowadzi do zamazania tożsamości osoby, która ma imię, nazwisko, a także preferencje dotyczące zwracania się do niej. 
  3. Tworzy dysproporcję sił
    Posługując się mową starczą, dajemy komunikat Ja tu rządzę, bo ty jesteś stary, słaby, bezradny, niekompetentny, podobny do dziecka. Szczególnie widoczne jest to przy komunikacji z osobami z demencją, gdzie mowa starcza sugeruje seniorowi, że potrzebuje on nieustannego przewodnictwa i kierownictwa, ponieważ funkcjonuje jak dziecko. 
  4. Wzmaga trudne zachowania i generuje problemy
    Oczywiście, już samo mówienie do osoby starszej w sposób protekcjonalny czy infantylizujący jest niewłaściwe, ale mowa starcza skutkuje bardzo konkretnymi efektami i zachowaniami. Badania pokazały, że seniorzy, do których zwracano się w ten sposób, gorzej wykonywali czynności, poziom depresji u nich zwiększał się, zwiększało się ryzyko izolacji, zmniejszała niezależność, pogarszała komunikacja. Co bardzo ważne, taki sam skutek zaobserwowano u seniorów z demencją. Rozpoznawanie tonu zachowane jest także w późniejszych fazach choroby. Nic więc dziwnego, że według badań osoby z demencją reagowały na mowę starczą negatywnie - agresją, frustracją, pobudzeniem, a także uporem, niechęcią do kooperacji i czynności opiekuńczych. 

Jeśli nie mowa starcza, to co?

Opiekunowie używający mowy starczej często nie są świadomi, że komunikują się w ten sposób i często są zaskoczeni, oglądając nagrania ze swoich rozmów z osobami starszymi. Byli przekonani, że mówią w sposób wspierający i że poprawiają tym kontakt z seniorami, tymczasem nagrania pokazały im efekt, jaki ich słowa wywierały na seniorach.

Zamiast mowy starczej, warto po prostu podchodzić do osób w późnej dorosłości jak do osób pełnosprawnych. Jeśli po raz pierwszy masz styczność z seniorem, załóż, że jego słuch i zdolności poznawcze działają dobrze i ewentualnie zmodyfikuj sposób mówienia, jeśli okaże się, że stan osoby tego wymaga. Ale nawet wtedy traktuj ich z szacunkiem, jako osoby dorosłe. Posługuj się poczuciem humoru, stosuj naturalny, zwyczajny sposób komunikacji. Podchodź do każdego seniora jak do wyjątkowej, interesującej osoby, jaką jest - niezależnie od tego, jaki jest jego stan zdrowia czy wiek.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj